Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dosukcesu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dosukcesu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 września 2015

Człowiek porażka, a może człowiek sukcesu.

Słuchając znajomych na temat ich planów, po raz kolejny przesuniętych w czasie o dzień o miesiąc czy o rok, zostałem zainspirowany do napisania tego artykułu.

Kim jest człowiek porażka ?
Człowiek porażka to osoba która, bardzo dobrze planuje swoje zadania, cele w przyszłości i nigdy ich nie realizuje. To są wszelakiego rodzaju cele takie jak zawodowe, finansowe, osobiste.
Taką osobę najczęściej poznajemy po tym że co jakiś czas opowiada nam o tych samych planach i oczywiście że zrobi zacznie w niedalekiej przyszłości.
Nie chce w żaden sposób obrażać ludzi którzy dużo gadają i próbują zrealizować swoje cele ale brak im motywacji czy zaparcia, albo po prostu im się nie udało. Tacy ludzie jak trafią na odpowiedni impuls to zrealizują swoje cele.

Kim jest człowiek sukcesu ??
Człowiek sukcesu przede wszystkim nie opowiada w ogóle o swoich planach. Najpierw realizuje swoje cele a potem się nimi pochwali bądź nie. Pewnie że czasem mu nie wyjdzie, czasem polegnie, czasem odniesie porażkę, ale nikt o tym nie wie bo On się nie chwalił ani przed ani po ani w trakcie.

Jak jest ze mną ?
Oooo to jest pytanie dla każdego z was.
Ja jestem gadułą, która się już nauczyła że jak zacznie opowiadać o planach to nic z tego nie wyjdzie. Dużo łatwiej jest mi się zmobilizować żeby osiągnąć cel w momencie kiedy nikomu o tym nie mówię. Dlaczego ?? Bo chcę cel osiągnąć jak najszybciej żebym mógł o tym opowiedzieć :)

Jak osiągnąć sukces w realizacji swoich celów ??
Nasze zaangażowanie w realizacje celu głównie zależą od naszych emocji, taaak dokładnie dobrze czytać od emocji.
Polecam nagrania Dawida, na temat realizacji swoich celów.



niedziela, 29 marca 2015

Budowanie własnej marki - personal branding

Personal branding to po prostu osobista marka przekładając na język polski. Prawdę mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałem, a dopiero uczestnicząc w szkoleniu Dawida Świstka, załozyciela DS Academy zwróciłem na to uwagę, chociaż wcześniej obijało mi się to o uszy w różnych kontekstach.

Czy zwracasz uwagę na zamieszczane treści na forach czy portalach społecznościowych ? 

Ja od około 2 lat zwracam uwagę co gdzie i jak piszę chociaż czasem emocje biorą górę i pisze jakieś komentarze w internecie których na żywo bym nie powiedział publicznie. Szczególnie jeśli chodzi o komentarze polityczne, bo polityka to coś co decyduje środowisku w którym żyję. Często znajdując swój komentarz po jakimś czasie staram się go usunąć, ale nie zawsze jest to możliwe.
Mam dla Ciebie test który sam wykonywałem wiele razy jak również Dawid Świstek zaproponował go w trakcie szkolenia. Wpisz swoje imię i nazwisko w wyszukiwarce, czasem trzeba dodać jeszcze miejscowość jeśli ktoś ma popularne nazwisko. Teraz już wiesz jak widzi się potencjalny pracodawca współpracownik. To zapewne zrobi każdy kto dostanie Twoje CV w ręce.
Teraz kolejny test wpisz w wyszukiwarce swojego nicka, pseudonim którego używasz w mediach społecznościowych czy na różnego rodzaju forach.

Uważasz ze jesteś anonimowy ? 
Ja nie byłem wpisując swojego nicka znalazłem swoje imię i nazwisko i masę informacji o sobie, nawet więcej niż wpisując swoje nazwisko. Co się dało to usunąłem pisząc własnie ten artykuł.
Sam kupując na allegro od osoby prywatnej dokładnie tam samo sprawdzam taką osobę szczególnie jeśli ma mało pozytywnych komentarzy. Tak samo dyskutując z kimś na forum szukam informacji o tej osobie. Nie trzeba być w służbach by znaleźć o danym delikwencie wszystko włącznie z adresem zamieszkania.
Nie w internecie nie jesteśmy anonimowi jeśli piszemy komentarze używając swojego stałego nicka, a już na pewno nie pisząc z konta FB.

Teraz zobacz jakie treści wrzucasz w internet czy to jest coś co Cię pozytywnie wyróżnia z tłumu ?
Czy są to treści związane z Twoją pracą, treści które przyciągną potencjalnego współpracownika/head huntera ? Czy wręcz odwrotnie treści negatywne pokazujące ze jesteś siedzącym przed komputerem marudą/pesymistą. Czy to są treści nudne o tym że własnie pijesz piwo  kolegami czy jesz kolejny posiłek, albo własnie idziesz do ubikacji.

Jak Budować Swoją Markę.

Punkt ZERO - oczyszczenie
Najważniejsze to sprawdzić co "internety" o Tobie piszą. To co o Tobie można znaleźć w internecie to najczęściej treści których autorem jesteś sam, więc musisz te treści edytować zmienić na bardziej pozytywny przekazać lub najlepiej usunąć. Czasami nie da się usunąć jakiś zarchiwizowanych wypowiedzi więc warto usunąć powiązanie swojego nazwiska z tym kontem.

Punkt Pierwszy - analiza
Przeanalizuj co z czym chcesz być kojarzony, nie koniecznie musisz kreować się jako specjalistę w zawodzie który wykonujesz, szczególnie jeśli jesteś średnio zadowolony z wyuczonego zawodu i w sumie chciałbyś robić coś innego.

Punkt Drugi - dzielenie się
Taaak dzielenie się swoja wiedzą, swoja pasją, swoimi doświadczeniami, odczuciami. Dokładnie tym z czym chcesz być kojarzony. W tym momencie wspaniałym narzędziem są media społecznościowe jak FB, Tweeter, Wykop. Blogi różnego rodzaju również są bardzo dobrym narzędziem do dzielenia się swoimi doświadczeniami, ekspertyzami czy wnioskami.

UWAGA
Zmieniając swoje życie ( np. zaczynając budować swoja markę) na pewno dotychczasowi znajomi będą się śmiać, bo zmieniając siebie, swoje zainteresowania zmienisz swoje otocznie, swoich znajomych.




wtorek, 11 marca 2014

Bogaty Ojciec, Biedny Ojciec

Nie widzę sensu opisywania szczegółowa książki Roberta Kisakiego.
Po niemal roku od przeczytania tej pozycji w pamięci utkwiły mi dwie rzeczy w głowie.
Pierwsza to: "Płać najpierw sobie".
To zdanie na początku źle zrozumiałem. Myślałem że chodzi o to żeby mając swoją firmę najpierw płacić sobie pensje a potem płacić pensję pracownikom. Oczywiście nie chodzi o płacenie pensji tylko o płacenie sobie w celu osiągnięcia wolności finansowej.
Czyli po otrzymaniu wypłaty odkładasz pewną sumę pieniędzy na "wolność finansowa", a dopiero resztę rozdysponowujesz na koszty stałe, rachunki oraz przyjemności.
Druga to: "Nauczyć się pracować za darmo"
To rozumiałem dopiero czytając książkę "Emerytura nie jest Ci potrzebna", autor tej książki dokładnie wyjaśnił o co chodziło w lekcjach Bogatego Ojca. A mianowicie chodziło o pracę za czas a nie za pieniądze. Pracując teraz więcej i zarobione pieniądze inwestując, wcześniej będzie nas stać na prywatną emeryturę. Bardziej dogłębnie analizując tą radę można podać przykład. Osoba rozkręcająca firmę na początku poświęca swój czas oszczędności, jednym słowem pracuje za darmo. Jeśli się uda to ta osoba będzie coś z tego mieć, natomiast jeśli się nie uda ... to trzeba wstać i iść dalej.

Książkę bardzo fajnie się czyta jest motywatorem do rozpoczęcia działania, rozglądania się za okazjami, ale nie wykorzystasz żadnego przykładu z tej książki w polskich realiach. Pod tym względem zdecydowanie polecam książkę Jacka Borowiaka.

Emocje w inwestowaniu - lekcja 3

Tematem dzisiejszej lekcji są emocje w inwestowaniu w instrumenty agresywne o wysokim ryzyku.
W wyniku konfliktu między Ukrainą na Rosją w poniedziałek rano 3 marca główne indeksy Warszawskiej giełdy straciły ponad 5%.
WIG20 -5,11%
sWIG80 -6,03%
Moje dwa fundusze inwestycyjne opierają się na tych 2 indeksach, do tego w ramach lekcji zainwestowałem nie czekając na dobry moment, praktycznie każdy moment wcześniej i prawie każdy później był dobry na inwestycję.

Co Ja inwestor bez żadnego doświadczenia sobie myślałem ?
No to teraz giełda poleci na łeb na szyje.
Trzeba szybko wycofać środki.

Z TFI nie ma tak że jak na giełdzie są spadki to można w połowie dnia wycofać środki. mBank daje zlecenie o godzinie 6 rano i wszystkie zlecenia przed tą godziną są realizowane po cenie ustalonej dzień wcześniej na podstawie kursu zamknięcia, ale to też może nie być prawdą bo żeby coś sprzedać ktoś musi to kupić, więc jeśli fundusz nie będzie miał możliwości zrealizowania zlecenia od razu to zlecenie będzie zrealizowanie po cenie z kolejnego dnia ( jeden dzień więcej i - 5% ).
W poniedziałek wieczorem czytałem zniecierpliwiony wszystkie informacje z Ukrainy, kilka razy wycofywałem się do funduszu UniKorona Pieniężny bez potwierdzenia hasłem, potem anulowałem wycofanie. Rozmawiałem również z kolegą który znacznie dłużej inwestuje. Doradził żeby nie robić gwałtownych ruchów "stadnych", gdyż w takich momentach się traci najwięcej.
Ostatecznie wstałem o godzinie 5 rano żeby sprawdzić informacje z Ukrainy, nie było tragedii więc anulowałem wszelkie zmiany.

Poniżej prezentuję wykres zmian wartości portfela od początku inwestycji
Porównanie UniAkcje Małych i średnich Społek z UniKorona Pieniężny
Niebieski wykres prezentuje połowę zawartości mojego portfela a czerwony wykres prezentuje to co bym miał gdybym na początku zainwestował w subFundusz UniKorona Pieniężny.
Poniżej prezentuję wykres jak wyglądał by mój portfel gdybym ta samą inwestycję zrobił dokładnie rok wcześniej.
Jak widać inwestując w fundusze inwestycyjne czy giełdę można dużo zarobić, ale można również dużo stracić.  Na podstawie analizy wykresu dla subFunduszu opartym na spółkach z indeksu sWIG80 wnioskuję że zainwestowałem w najgorszym możliwym momencie. Notowania tego funduszu własnie przekroczyły szczyty z 2011 roku po których był spadek.


Czego się nauczyłem ?
1. Emocje to najgorszy doradca.
2. Giełda nie tylko rośnie ale i spada.
3. Wiem gdzie i jak można zainwestować nadwyżkę swoich funduszy.



poniedziałek, 3 marca 2014

Jakie kupić mieszkanie duże małe i dlaczego

Pierwsze pytanie jakie każdy sobie zadaje

Czy skorzystać z programu Mieszkanie dla Młodych ?

Wysokość dopłaty przy zakupie pierwszego mieszkania na rynku pierwotnym w programie Mieszkanie dla Młodych jest ustalana na podstawie kilku zasad. Według założeń programu Mieszkanie dla Młodych aby uzyskać dopłatę musimy kupić swoje pierwsze mieszkania na rynku pierwotnym od dewelopera i nie mieć skończone 35 lat w dniu podpisania umowy kredytu hipotecznego. Wówczas możemy uzyskać dopłatę do 50 m2 powierzchni w kupowanym mieszkaniu, które nie może być większe niż 75 m2. Otrzymamy wtedy jednorazową dopłatę do kredytu hipotecznego na zakup mieszkania w wysokości 10 % wartości mieszkania, liczoną według wartości odtworzeniowej metra kwadratowego mieszkania.

Czy to są korzystne warunki ?
Różnica w cenie miedzy rynkiem pierwotny a rynkiem wtórny to około 25 %.

Biorę pod uwagę miasto Tychy bo ten rynek nieruchomości trochę znam
Założenia
Średnia cena mieszkania w ogłoszeniach to 3500 złotych za metr, cena transakcyjna mieszkania do remontu to około 3000 złotych.
Limit cenowy za 1 metr w Tychach to 4284,50 zł i załóżmy że własnie taka kwotę udało się wynegocjować u developera, chociaż ceny są wyższe.
Do wyliczeń wezmę metraż do którego możemy dostać największą kwotę dopłaty czyli 50 metrów.

Cena mieszkania od developera 4284,50 x 50 metrów = 214225 zł minus dopłata 19475 = 194750

Cena mieszkania do remontu 3000 x 50 metrów = 150000 zł

Cena mieszkania do poprawki 3500 x 50 metrów = 175000 zł

Podsumowanie:
Developer
214225 zł
Różnica
Wtórny do poprawki
175000 zł
19475
Wtórny do remontu
150000 zł
44750

O tym że bank w którym będziemy korzystać z kredytu będzie chciał również skorzystać z dopłaty przez podniesienie marży nie trzeba nikogo przekonywać.
Widzimy spore różnice a będą jeszcze większe. 

Remont/Wykończenie 
Tu nie zrobię dokładnego wyliczenia bo w dużej mierze zależy to od gustów.  
Mieszkanie do remontu i mieszkanie w stanie developerskim pochłoną podobna kwotę a mieszkanie do poprawki będzie kosztować nie wiele. 
W znanym mi przypadku ( moim ) mieszkanie do remontu pochłonęło 13 tysięcy, łazienka przeszła generalny remont, kuchnia została odświeżona, jeden pokój generalka, drugi odświeżenie. 
Kolejny koszt to urządzenie mieszkania, kupując mieszkanie w stanie developerskim to po okresie wykańczania trzeba zrobić zakupy sprzętu. W mieszkaniu na rynku wtórnym taki sprzęt może zostać po przednim właścicielu. Dzięki temu odkładamy wydatki na później. 
To zdecydowanie powiększa różnicę miedzy zakupem mieszkania na rynku wtórnym a zakupem mieszkania z programu MDM.

Czy kupić od razu duże mieszkanie czy najpierw małe ?

To standardowy dylemat wszystkich kupujących mieszkanie. 
Porowniam dwa mieszkania 
Przypadek 1 
kupujemy 40 metrowe mieszkanie które po okresie spłaty sprzedajemy jako do remontu i kupujemy większe 60 metrowe mieszkanie

Przypadek 2
kupujemy od razu 60 metrowe mieszkanie. 

Zakładam że oba są do remontu, większe mieszkanie zwykle jest tańsze za metr więc to też uwzględnię. 
40 x 3000 zł = 120000 zł 
60 x 2800 zł = 168000 zł
Zakładam że koszty remontu mniejszego mieszkania będą proporcjonalnie mniejsze czyli jeśli remont większego mieszkania będzie kosztował 30 tyś zł to mniejszego 20 tyś zł. 
koszt po remoncie 
mieszkanie 40 metrów - 140000 zł
mieszkanie 60 metrów - 198000 zł

I na takie kwoty musimy wziąć kredyt. Przy założeniu że w obu przypadkach możemy oddawać 1000 złotych miesięcznie do banku. kredyt dostaliśmy na 5% w skali roku i nie ma innych kosztów ( np marży ) TO
mieszkanie 40 metrowe spłacamy 211 miesięcy i oddajemy 211000 zł
mieszkanie 60 metrowe spłacamy 419 miesięcy i oddajemy 419000 zł

Jeśli w pierwszym przypadku po 211 miesiącach sprzedamy mieszkanie za 120000 zł i kupimy 60 metrowe znowu do remontu to za drugim razem musimy wziąć tylko 78000 zł kredytu który spłacimy po 95 miesiącach i oddamy 95 tysięcy złotych. 

Podsumowanie 
Przypadek 1
Mamy 60 metrowe mieszkanie nie cale 8 lat po remoncie. 
Spłaciliśmy 306000 zł co zajęło nam 25,5 roku. 

Przypadek 2
Mamy 60 metrowe mieszkanie nie całe 35 lat po remoncie 
Spłaciliśmy 419000 zł co zajęło nam prawie 35 lat. 

Skąd się wzięła tak wielka różnica ? 
To magia procentu składanego 

piątek, 7 lutego 2014

Emerytura nie jest Ci potrzebna (II)

Książka zawiera również bardzo ciekawe informacje na temat inwestowania czy to w nieruchomości czy na giełdzie. Są podane przykłady i uproszczone obliczenia. Dla osoby początkującej uproszczone przykłady u obliczenia mogą być skomplikowane szczególnie jeśli ktoś dawno temu skończył przygodę z matematyką. W tej części książki zaciekawiły mnie rozdziały dotyczące giełdy, trendów, średniej kroczącej. Analiza giełdy na tyle mnie zaciekawiła że postanowiłem sięgnąć po książkę "Analiza techniczna rynków finansowych" którą Jacek poleca w swojej książce. Jak wydaje mi się że o giełdzie jest sporo ciekawych i nowych dla mnie informacji tak po przeczytaniu rozdziałów o nieruchomościach czuję niedosyt, niestety książka ma ograniczoną liczbę kartek i chyba nie ma sensu wchodzenie w szczegółowe obliczenia i analizy opłacalności inwestycji w nieruchomości.
Rozdział który przeczytam jeszcze raz to "Kilka słów o funduszach inwestycyjnych". Szczególnie zainteresowała mnie cześć możliwości uciekania przed "podatkiem Belki". Jak każdy wie 19% z odsetek zabiera nam państwo przy każdym naliczeniu odsetek, czyli najczęściej co miesiąc.
Na końcu książki mamy krótki kurs podstaw matematyki finansowej, czyli działania na % i ułamkach oraz kurs Excela z funkcji finansowych.


Czego dowiedziałem się z książki ?
1. Jeśli masz możliwość to lepiej mieć swoja działalność niż etat. 
2. Mój poziom dochodzenia do bogactwa to póki co "życie na krawędzi", ale tutaj bym podyskutował, brakuje mi etapów dla osób zadłużonych.
3. Trzeba mieć zdefiniowany plan, wcześniej tego nie zrobiłem. 
4. Praca za czas, a nie za pieniądze.
5. Okazje - dlaczego ich nie zauważamy bądź nie mamy do nich dostępu.
6. Analiza giełdy
7. Fundusze inwestycyjne - zalety.